Przewlekłe choroby układu oddechowego to 3,5 miliona zgonów rocznie

Przewlekłe choroby układu oddechowego zabijają rocznie około 3,5 miliona ludzi. To wynik porównywalny z roczną śmiertelnością wielu schorzeń, które otrzymują znacznie większe finansowanie, uwagę decydentów i miejsce w świadomości społecznej. A jednak astma i POChP pozostają tym, co José Luis Castro, Specjalny Wysłannik Dyrektora Generalnego WHO ds. Przewlekłych Chorób Układu Oddechowego, określa mianem „kopciuszka zdrowia […]

Przewlekłe choroby układu oddechowego zabijają rocznie około 3,5 miliona ludzi. To wynik porównywalny z roczną śmiertelnością wielu schorzeń, które otrzymują znacznie większe finansowanie, uwagę decydentów i miejsce w świadomości społecznej. A jednak astma i POChP pozostają tym, co José Luis Castro, Specjalny Wysłannik Dyrektora Generalnego WHO ds. Przewlekłych Chorób Układu Oddechowego, określa mianem „kopciuszka zdrowia publicznego”.

José Luis Castro był niedawno gościem Simona Jonesa w podcaście Air Quality Matters. Choć rozmowę warto przesłuchać w całości, kilka poruszonych w niej wątków zasługuje na szczególną uwagę.

Uszkodzenia płuc zaczynają się na długo przed diagnozą

Jednym z najmocniejszych argumentów przeciwko traktowaniu POChP jako choroby wynikającej z własnych wyborów jest kwestia czasu. Uszkodzenia układu oddechowego często zaczynają się w dzieciństwie, kształtowane są przez środowisko, w którym żyjemy i dorastamy. W momencie postawienia diagnozy płuca mogą być pod wpływem szkodliwych czynników od dziesięcioleci. Palenie tytoniu jest tylko jednym z czynników ryzyka.

To, co nas otacza, trafia do naszych płuc

Powierzchnia ludzkiego płuca jest mniej więcej równa boisku do badmintona. To oznacza, że organizm nieprzerwanie wchłania to, co znajduje się w otaczającym powietrzu. Castro stawia pytanie o odpowiedzialność: jeśli budynki, w których żyjemy, przepuszczają do środka zanieczyszczenia upośledzające rozwój płuc u dzieci, przestają one spełniać swoją podstawową funkcję ochronną.

Widoczność danych wpływa na nawyki

Badanie National Bureau of Economic Research (Narodowego Biura Badań Ekonomicznych) wykazało, że udostępnienie gospodarstwom domowym danych o jakości powietrza w czasie rzeczywistym doprowadziło do mierzalnego spadku stężenia PM2.5 w pomieszczeniach, gdy przebywali w nich mieszkańcy. Nie zmienili oni jednak stylu życia, ale jedynie nawyki wentylacyjne. Obliczono, że korzyści zdrowotne płynące z zakupu urządzeń pomiarowych znacząco przewyższają jego koszty.

To badanie mówi wprost o tym, czym Airly zajmuje się na co dzień: gdy jakość powietrza staje się widoczna, miarodajne działania stają się możliwe. Społeczności, władze lokalne i zarządcy budynków podejmują lepsze decyzje wtedy, gdy mają dostęp do rzetelnych danych.

Odcinek podcastu dostępny jest tutaj: https://www.airqualitymatters.net/podcast/the-invisible-crisis-of-copd (w języku angielskim)

Nasze odpowiedzi na Twoje pytania

Choć palenie tytoniu jest istotnym czynnikiem ryzyka, przewlekłe choroby układu oddechowego, takie jak POChP i astma, są silnie powiązane z długotrwałą ekspozycją na zanieczyszczenia powietrza. Uszkodzenia płuc często zaczynają się już w dzieciństwie, kształtowane przez środowisko, w którym żyjemy, na długo przed postawieniem diagnozy.
Nie udało Ci się znaleźć odpowiedzi na swoje pytanie?

Nasz zespół chętnie na nie odpowie!

Skontaktuj się z nami