HomeBlogCzy walcząc ze smogiem powstrzymamy zmiany klimatu?

Czy walcząc ze smogiem powstrzymamy zmiany klimatu?

Wciąż powszechne jest mieszanie dwóch tematów: jakości powietrza i zmian klimatycznych. 

Problem zmiany klimatu i emisji gazów cieplarnianych jest często mylony ze smogiem, czyli złą jakością powietrza którym oddychamy. Są to jednak dwa różne problemy, choć mocno i na wiele sposobów ze sobą powiązane.

Smog a gazy cieplarniane

Gazy cieplarniane to te, które mają zdolność pochłaniania emitowanego przez Ziemię promieniowania podczerwonego. Jak sugeruje nazwa, wywołują one efekt cieplarniany. Ich nadmiar w atmosferze jest odpowiedzialny za obecnie zachodzące gwałtowne ocieplanie się naszej Planety. Nie wszystkie gazy występujące w ziemskiej atmosferze są gazami cieplarnianymi. W szczególności gazem cieplarnianym nie jest ani azot (N2) ani “normalny” dwuatomowy tlen (O2). 

Jedne podgrzewają naszą planetę, tak jak ozon troposferyczny – ważny gaz cieplarniany lub wchodząca zazwyczaj w skład pyłu zawieszonego sadza (ang. black carbon, BC).

Inne chłodzą – jak niektóre składniki pyłu zawieszonego, choćby powstające z dwutlenku siarki aerozole siarczanowe.

Zmiana klimatu i smog mogą się nam mylić z jeszcze jednego powodu. Najważniejszy gaz cieplarniany: dwutlenek węgla oraz substancje tworzące smog mają w dużej mierze wspólne źródła. W obu przypadkach dominującym źródłem emisji jest spalanie paliw kopalnych (węgla, pochodnych ropy naftowej i gazu ziemnego) i biomasy (np. drewna).

Zmiana klimatu ma oczywiście wpływ na pogodę, co ma lub może mieć poważne konsekwencje dla jakości powietrza.
Po pierwsze, dużo cieplejsze, a chyba i bardziej wietrzne zimy przekładają się na mniejszy smog i niższe stężenia zanieczyszczeń w sezonie grzewczym. Ot takie małe szczęście w nieszczęściu. Z drugiej strony, konsekwencją zmiany klimatu są (a tym bardziej będą już w niedalekiej przyszłości) częstsze i bardziej intensywne pożary lasów, bezpośrednio pogarszające jakość powietrza.

Łatwiej pozbyć się smogu niż powstrzymać katastrofę klimatyczną?
Konsekwencje złej jakości powietrza (lub jak kto woli: smogu) są bardzo poważne – co roku na całym świecie przedwcześnie umiera z tego powodu kilka milionów osób; w Polsce kilkadziesiąt tysięcy.

Walka ze smogiem nie wymaga odejścia od paliw kopalnych
Węgiel, ropę, gaz i biomasę można spalać tak, by nie powodować smogu. Da się to zrobić używając nowoczesnych urządzeń grzewczych i silników spalinowych, a także stosując różnego typu filtry, katalizatory i inne rozwiązania techniczne, tak jak to ma miejsce choćby w zawodowej energetyce. Czasem wystarczy po prostu zamiana innych paliw na gaz ziemny, który może być używany do ogrzewania naszych domów lub do produkcji energii elektrycznej (zamiast węgla i biomasy) albo w silnikach spalinowych (zamiast oleju napędowego).

Gaz ziemny wcale nie jest dla klimatu mniejszym złem niż węgiel
Choć emisje CO2 na jednostkę energii uzyskaną ze spalania gazu są mniejsze niż w przypadku węgla lub ropy naftowej (ale wciąż duże), to nie wolno nam też zapominać o jednym „drobnym” szczególe: o wyciekach gazu ziemnego podczas jego wydobycia, transportu i składowania. A gaz ziemny składa się głównie z metanu – najważniejszego po CO2 gazu cieplarnianego. Dlatego wpływ gazu ziemnego na klimat może być równie duży jak wpływ węgla, przynajmniej w krótkiej perspektywie czasowej, do 20-30 lat od emisji. 

Łatwiej oczyścić powietrze ze smogu niż z gazów cieplarnianych
Jeśli tylko przestaniemy emitować „składniki smogu”, takie jak pył, tlenki azotu czy siarki, to powietrze oczyści się z nich samo, bez naszej ingerencji. Z dwutlenkiem węgla już tak prosto nie jest – wyemitowany do atmosfery trafia do tzw. szybkiego cyklu węglowego i krąży między atmosferą, biosferą, i oceanami, wpływając na klimat naszej planety przez tysiące lat . By przywróć atmosferę do stanu pierwotnego (czyli tego sprzed rewolucji przemysłowej) trzeba więc aktywnie usuwać CO2 bezpośrednio z powietrza. 

Czy łagodniejsze zimy to mniejszy smog?
Paradoksalnie, w Polsce to zmiana klimatu najprawdopodobniej spowodowała, że zimowy smog jest nieco mniej dokuczliwy.

Przy wyższych temperaturach powietrza w sezonie grzewczym potrzebujemy spalić mniej węgla lub drewna. A to oznacza mniejsze emisje szkodliwych dla zdrowia substancji. Jednak to jak wysokie są stężenia zanieczyszczeń w powietrzu zależy nie tylko od wielkości emisji, ale też w dużej mierze od wiatru, czyli od tego czy zanieczyszczenia są rozpraszane, rozcieńczane.

Artykuł przygotowany przez:

Jakuba Jędraka z redakcji portalu SmogLab
Cały reportaż przeczytasz na: www.smoglab.pl

Najnowsze artykuły

W Polsce mamy do czynienia z najgorszą jakością powietrza w Europie. Smog to alarmujący problem, o którym coraz częściej słyszymy w mediach. Powstają specjalne raporty […]

W dobie kryzysu klimatycznego i coraz większych obaw o przyszłość naszej planety, tematyka związana z walką o czystsze powietrze trafiła na pierwsze strony gazet. Nie […]

Człowiek z każdym wdechem wciąga do płuc średnio pół litra powietrza. Przeciętnie w ciągu minuty wykonujemy od 12 do 18 cykli oddechowych co oznacza, że […]