HomeBlogDomowe kominki to potężne źródło smogu. Jak palić, by poważnie nie zanieczyszczać powietrza w okolicy?

Domowe kominki to potężne źródło smogu. Jak palić, by poważnie nie zanieczyszczać powietrza w okolicy?

Ogień z kominka kojarzy się z przytulnym, zimowym wieczorem we własnym domu. Chociaż ten sposób ogrzewania uważa się za ekologiczny, powstały w wyniku spalania dym zawiera wiele niebezpiecznych substancji mających wpływ na jakość powietrza w okolicy. Jakie to substancje i jak ogrzewać dom, by ograniczać zanieczyszczenie powietrza? Przeanalizowali to eksperci z Airly.org.

Chociaż domowy kominek opalany drewnem budzi znacznie mniej “smogowe” skojarzenia niż węgiel, w rzeczywistości również potrafi być poważnym źródłem zanieczyszczenia powietrza. Związki takie jak benzen, toluen, formaldehyd, czy tlenek węgla to tylko najważniejsze z nich.

Kominek niczym paczka papierosów

W swojej strukturze, substancje wydobywające się z kominka przypominają dym papierosowy. Badania wskazują, że spalanie jednego kilograma drewna może produkować tyle pyłu, co spalenie kilkuset papierosów. Warto dodać, że mówimy tu o czystym drewnie. W przypadku płyt wiórowych, drewna lakierowanego czy impregnowanego, szkody dokonane na czystym powietrzu są znacznie większe.

Więcej o tym przeczytasz tutaj:
https://wiadomosci.onet.pl/nauka/oddychaj-polsko-co-znajduje-sie-w-dymie-ze-spalania-drewna/lvsbdrs

W celu pokazania jak wyglądać może zanieczyszczenie powietrza powodowane bezpośrednio przez ‘rekreacyjne’ spalanie drewna w kominkach, dokonaliśmy analizy danych z sensorów Airly.

Dymne weekendy

Do analizy wybraliśmy sensor zlokalizowany na nowym osiedlu domków jednorodzinnych pod Krakowem (gdzie wykluczone jest ogrzewanie za pomocą węgla), które to osiedle dodatkowo położone jest w dużej odległości od starszych zabudowań (około 1 kilometra) – a więc potencjalnych źródeł niskiej emisji.
Dla porównania, zostawiliśmy odczyty z tego sensora z odczytami z innego czujnika, położonego w samym centrum Krakowa. Sensory były oddalone od siebie o około 20 km.
Warto w tym miejscu wspomnieć, że centrum Krakowa, od czasu wprowadzenia zakazu palenia węglem, charakteryzuje się powietrzem o względnie dobrej jakości – w porównaniu do miejscowości otaczających Kraków.


Porównanie obydwu sensorów wykazało, że średnie wartości oraz przebiegi odczytów PM10 były do siebie bardzo zbliżone w obydwu lokalizacjach.

Jednak co ciekawe, pomimo dużej zbieżności odczytów PM10 na obydwu sensorach, w weekendy (zwłaszcza w godzinach wieczornych) na osiedlu domków jednorodzinnych zaobserwowano krótkie piki zanieczyszczenia. Maksymalna wartość jednego z pików wyniosła 140 mg/m3 pyłu zawieszonego PM10 – jest to więc wartość prawie trzykrotnie wyższa niż ustanowiona norma dobowa dla tego polutantu. Co ciekawe, w momencie trwania powyższych pików, nie odnotowano zwiększonego zanieczyszczenia powietrza w mieście, co wskazuje na ich lokalne źródło – a więc w przypadku omawianego osiedla – na spalanie drewna w kominkach.

Palmy z głową

Czy zatem palenie w domowym kominku jest z gruntu złe i dbając o czyste powietrze powinniśmy zupełnie zrezygnować z tej formy umilania sobie czasu? Jeśli tylko na terenie naszego zamieszania nie jest wprowadzony zakaz palenia paliwami stałymi, możemy z pewnością korzystać z domowego kominka bardziej świadomie, korzystając z dobrze wysuszonego drewna. Najlepsze do tego są polana suszone od od co najmniej 12 miesięcy. Aby sprawdzić suchość drewna, można użyć do tego specjalnego miernika wilgotności dostępnego w sklepach. Paląc w kominku kategorycznie unikajmy fragmentów drewna, które były malowane lub obrabiane chemicznie, takich jak stare meble czy palety.

Nie zapominajmy również o regularnym czyszczeniu pieca i eliminowaniu z niego szkodliwych substancji. Działając lepiej będzie on potrzebował mniej paliwa w postaci drewna, by ocieplić pomieszczenie.

Najnowsze artykuły

Nasza nowa publikacja naukowa o wpływie smogu na przebieg pandemii COVID-19

Piotr A. Kowalski, Aleksander Konior i Marcin Szwagrzyk – naukowcy związani z Airly współtworzyli i opublikowali artykuł „Numerical analysis of factors, pace and intensity of […]

Założyciele Bolta i Ubera inwestują w Airly, by walczyć ze światowym kryzysem jakości powietrza

Airly pozyskało 3,3 miliona dolarów na dalszy rozwój swojej platformy do monitoringu jakości powietrza. Krakowska firma to jeden z liderów branży – czujniki jakości powietrza […]

Akcja “Wiem, czym oddycham” – szukamy nowych opiekunów urządzeń Aviva

31 marca dobiegnie końca akcja “Wiem, czym oddycham” organizowana przez Airly wraz z Fundacją Aviva.  Czujniki jakości powietrza zainstalowane w ramach inicjatywy stracą dotychczasowe finansowanie […]