HomeBlogIntAIRview – poznaj zespół Airly – Ray Caccavale

IntAIRview – poznaj zespół Airly – Ray Caccavale

W Airly tworzymy zróżnicowany zespół pełen niezwykłych osobowości.

Nasza seria wywiadów intAIRview ma na celu przedstawienie naszych pracowników zarówno od strony zawodowej, jak i prywatnej. Czas dowiedzieć się, kto stoi za misją naprawy powietrza.

Dziś gościem intAIRview będzie Ray Caccavale, nasz doradca sprzedaży w USA.

Kim jesteś i jaka jest Twoja rola w Airly?

Nazywam się Ray Caccavale, urodziłem się i wychowałem w Phoenix w Arizonie (USA) i jestem menedżerem Airly na terenie Stanów Zjednoczonych.

Co zachęca Cię do pracy w Airly?

Praca w firmie takiej jak Airly była moim celem od czasu ukończenia szkoły. Zaproponowano mi pracę w agencji rządowej jako naukowiec ds. ochrony środowiska, aby pomóc w zapobieganiu pogarszającemu się zanieczyszczeniu powietrza w moim rodzinnym stanie. Jednak praca w administracji państwowej nie była odpowiednim środowiskiem do osiągnięcia tego celu. Możliwość pracy w Airly była dokładnie tym, czego szukałem, a kiedy zaproponowano mi odbycie wstępnego “stażu” w marcu 2020 r., nie mogłem odrzucić tej propozycji.

Jak opisałbyś stosunek Amerykanów do rozwiązywania problemu zanieczyszczenia powietrza?

Niestety, podobnie jak w przypadku większości problemów środowiskowych, Amerykanie są zdumiewająco nieświadomi tego zagadnienia. Ludzie tutaj wiedzą, że poziom zanieczyszczenia powietrza  jest wysoki, ale nie wiedzą dokładnie, dlaczego tak jest, ani jak wprowadzić rzeczywiste zmiany.

Ukończyłeś studia w zakresie planowania środowiska miejskiego. Czy możesz nam powiedzieć o tym coś więcej?

Ukończyłam studia licencjackie z zakresu planowania miejskiego i środowiskowego na Uniwersytecie Arizony. Byłem bardzo ciekawy studiów w tej dziedzinie, gdyż zależało mi na rozwoju i zdobyciu wiedzy, którą mógłbym wykorzystywać w pracy zmieniając nieefektywną i niewydaną infrastrukturę miejską jednocześnie dbając o środowisko. Jako mieszkaniec Phoenix i student planowania środowiska miejskiego widziałem, jak bardzo nieefektywne i źle zaprojektowane aglomeracje miejskie mogą szkodzić naszemu otoczeniu. Właśnie dlatego postanowiłem działać na rzecz rozwoju miasta, z którego pochodzę i pomóc mu stać się bardziej przyjaznym dla mieszkańców i środowiska naturalnego.

Pożary lasów w USA to teraz ogromny kłopot. Jak Twoim zdaniem można rozwiązać ten problem?

Podczas studiów uczestniczyłem w kursie dotyczącym pożarów prowadzonym przez jednego z moich ulubionych profesorów, dr Donalda Falka z Uniwersytetu Arizony, który nauczył mnie bardzo wiele na temat dynamiki oddziałującej na pożary i środowisko. Niestety, problem dzikich pożarów w USA jest wynikiem działania wielu czynników. Po pierwsze, globalna temperatura wzrasta, a wraz z nią zmniejsza się roczna suma opadów w regionie. Szczególnie w południowo-zachodniej części USA. Znajdujemy się obecnie w środku jednej z najpoważniejszych susz w historii, nasze zbiorniki wodne wysychają, a topnienie śniegu po miesiącach zimowych prawie nie występuje…

Co więcej, pożary ich geneza, przebieg i skutki zostały niewłaściwie przedstawione w połowie i pod koniec XIX wieku w Stanach Zjednoczonych za sprawą programu finansowanego przez rząd federalny, znanego jako kampania zapobiegania pożarom pod nazwą: “Smokey the Bear Wildfire Prevention Campaign”. Kampania ta była prowadzona przez sympatycznego niedźwiedzia-parkowego strażnika, Smokey’ego. Akcja ta była niezwykle popularna w całych Stanach Zjednoczonych i opierała się na fałszywym zrozumieniu tego, czym są pożary i jak wpływają na lasy.

Wskutek tej kampanii, a także z racji stale rosnących temperatur na świecie i coraz niższych opadów sezonowych, lasy w zachodniej części Stanów Zjednoczonych są dotknięte pożarami, które wybuchają jak w zegarku każdej wiosny i lata. Gdyby przez ostatnie 7 dekad pozwalano płonąć dzikim pożarom, a nie natychmiast gaszono ja i zwalczano, wbrew pozorom nie bylibyśmy w tak niebezpiecznej sytuacji jak obecnie. Częste i małe pożary są dobre dla lasów. Oczyszczają one dno lasu z małych i martwych krzewów, usuwając sezonowe odpady i zapewniając miejsce dla nowej roślinności.

Właśnie dlatego, że nie pozwolono na naturalne wypalanie, jesteśmy świadkami ogromnych pożarów trawiących 80-letnią warstwę nietkniętego, suchego materiału leśnego. Te ogromne pożary, szybko przemieszczające się z pomocą wiatru, w ciągu jednego dnia pochłaniają tysiące hektarów ziemi i często straż oraz specjalne służby nie są w stanie nic z tym zrobić.

Moim zdaniem powinniśmy pozwolić na naturalne pożary w lasach. Niech pożary nadążają za duchem czasu, usuwają z ziemi zbędne podłoże i wypalają to, co trzeba było spalić 50 lat temu. Wydaje się to dość trudne i kontrowersyjne, ale jedynym sposobem na powstrzymanie przyszłych gigantycznych pożarów jest usunięcie materiału opałowego. Niech naturalny proces spalania i odbudowy toczy się swoim torem, ale na masową skalę. Oczywiście powinniśmy chronić domy i mienie, ale obawiam się, że w tym momencie będzie to już trudne.

Dzięki za wyczerpującą wypowiedź, a czym pasjonujesz się poza pracą?

Poza pracą w Airly wraz z żoną jestem wolontariuszem w schronisku dla psów, a od czasu do czasu adoptujemy kilka pupilów. Uwielbiam też grać w piłkę nożną, a kiedy mogę, biorę udział w meczach lacrosse. Moja żona i ja naprawdę lubimy podróżować i wykorzystujemy nasz czas, kiedy mamy tylko psy i nie mamy jeszcze dzieci, i podróżujemy przy każdej nadarzającej się okazji!

 

Najnowsze artykuły

Ozonowanie to proces, który stał się bardziej popularny podczas pandemii koronawirusa. Ozonowano sale szpitalne, gdzie przebywali chorzy, a także wiele osób decydowało się na ozonowanie […]

Kryzys ekonomiczny, który w tym roku zdecydowanie się pogłębił przez sytuację na świecie, dał się wyraźnie odczuć gospodarstwom domowym. Pędząca inflacja nałożyła się z drastycznym […]

Smog jest najpoważniejszym zagrożeniem ekologicznym, z jakim borykamy się w Polsce. Szacuje się, że w Polsce około 50 tysięcy osób każdego roku przedwcześnie umiera z […]